pins

Historia klubowych pinsów

Kolekcja klubowych pinsów może być okazała. Taka znajduje się w rękach byłego prezesa Bytovii – Bogdana Adamczyka.

– Miło czasami zajrzeć sobie do historycznego pudełka, w którym leży komplet klubowych pinsów – mówi Adamczyk, który klubową historią zajmuje się od lat. – Dwie odznaki Bytovii pochodzą z 1996 r., w tym jedna z okazji 50-lecia. Na kolejne klubowe pinsy czekaliśmy do jesieni 2008 r. Wtedy to długo nie musiałem namawiać Darka Hawryśko na wydanie nowych klubowych odznak. Sprzedawał je w swoim sklepie przy ul. Dworcowej, otwierając dział „Moda na Bytovię”. Byłem wówczas prezesem klubu i takie odznaki były fajnym gadżetem – dodaje.

Różnorodność pinsów Bytovii była naprawdę spora. Działacze wykazywali się dużą kreatywnością. – Złote odznaki z pełnym wieńcem były wykonane w limitowanej serii i wręczałem jedynie zasłużonym działaczom i sponsorom. W tym samym kształcie w sprzedaży były jedynie brązowe. Każda z nich posiadała odpowiedni certyfikat. Później dorobiono jeszcze srebrne. Jeśli się dobrze przyjrzeć, można się w nich dopatrzyć napisu „Zdobywca Pucharu Polski Pom. ZPN 2008”. Zrobiliśmy tak bo nie mogliśmy się nacieszyć ówczesnym sukcesem ekipy Waldemara Walkusza. Wydaliśmy także zestaw „gołych” herbów złote, srebrne i brązowe. Zrobiliśmy również srebrne z połową wieńca, a dopiero z czasem dołączyły złote i brązowe. To są detale, ale dla kolekcjonerów były wystarczająco istotne aby je zdobyć – opowiada były prezes.

Niezwykle ważna jest autentyczność klubowych odznak. Niektóre z nich miały również specjalny certyfikat potwierdzający wydanie, podpisany nie tylko przez zarząd klubu, ale i burmistrza Bytowa. – Na aukcjach obserwowało się czasami inne pinsy Bytovii, ale były one wydawane przez oszustów, którzy nie mieli praw do ich produkcji i dystrybucji. Zresztą te znaczki nie posiadały żadnej wartości kolekcjonerskiej – kończy opowieść Adamczyk.