5 bramek od Stolemu

Stolem Gniewino pokonał nasze rezerwy aż 5:1 w 26. kolejce RWS Investment Group IV ligi. Jedyną bramkę dla „Czarnych Wilków” zdobył Hubert Syldatk.

Bardzo nierówna forma naszej młodzieży trwa nadal. Po dobrym meczu z rezerwami Lechii Gdańsk przyszła ponownie wysoka porażka, ze Stolemem Gniewino 1:5, choć tym razem do stylu i zaangażowania nie można mieć pretensji. Przeciwnik dużo silniejszy fizycznie, zorganizowany i skuteczny, od początku meczu narzucił swoje warunki. Ambitnie grający nasi zawodnicy popełniali błędy, a gracze z Gniewina bezlitośnie je wykorzystywali. Choć i bytowiacy, przy wyniku 0:1 mogli pokusić się o bramkę, ale strzał Patryka Wolskiego trafił w słupek. Niestety przełomowy okazał się błąd dobrze grającego na środku obrony Arseniego Procyszyna w 73 min i strata bramki na 0:3. Mimo iż w 80 min wprowadzony w drugiej połowie Hubert Syldatk, po podaniu Sebastiana Kamińskiego zmniejszył rozmiary porażki na 1:3, to ostatnie słowa należały do gości, którzy dołożyli jeszcze dwa gole. W końcówce spotkania Syldatk miał jeszcze dwie doskonałe okazje do strzelenia bramki, ale obie młody napastnik fatalnie zmarnował. Na domiar złego, przykrej kontuzji łuku brwiowego nabawił się Sebastian Kamiński i musiał zakończyć mecz przed czasem.

-Założenia przedmeczowe były podobne jak w meczu z Lechią, jednak Stolem to drużyna dużo silniejsza fizycznie i to, co skutkowało z Gdańskiem, dziś nie zdało egzaminu. Chłopcy walczyli, sporo biegali i stworzyli kilka dobrych, bramkowych sytuacji, ale siła i organizacja gry były wyraźnie po stronie doświadczonego zespołu gości – powiedział po meczu trener Artur Chajecki.

Bytovia II Bytów – Stolem Gniewino 1:5 (0:1)

Bramka: Syldatk.

Bytovia II: Ryngwelski – Leik, Szymanowski, Procyszyn, K.Chajecki (Chłopecki) – Kamiński (Zblewski), Błaszkowski, Wasiak (Czapiewski), Kropidłowski, P.Wolski – Jeżewski (Syldatk).