Dobrze zakończyć jesień!

Już w niedzielę o 13:05 zagramy z rywalem, którego dobrze znamy – GKS-em Katowice. Zapraszamy na stadion na ostatni mecz w tym roku!

GKS to klub założony w 1964 roku. Do największych sukcesów śląskiej drużyny należy zaliczyć czterokrotne wicemistrzostwo Polski oraz trzykrotne zdobycie Pucharu Polski. Ostatni sezon na najwyższym szczeblu katowiczanie zagrali jednak w sezonie 2004/05 i zostali zdegradowani aż na poziom IV ligi. Szybko jednak po dwóch awansach z rzędu udało się im awansować na zaplecze ekstraklasy. GKS w I lidze miał różne momenty, zarówno te, kiedy było bardzo blisko do awansu lub takie, w których drużyna prezentowała się w mizerny sposób. Taki był zwłaszcza poprzedni sezon. Wszyscy pamiętamy co wydarzyło się w czerwcu tego roku. Bramka naszego golkipera – Andrzeja Witana w ostatniej minucie spotkania spowodowała, że GieKSa po 12 latach spadła do II ligi.

To oznaczało szereg zmian dla Trójkolorowych. Bardzo szybko zdecydowano o zmianach, zarówno na poziomie zarządczym, jak i trenerskim. Prezesem GKS-u został Marek Szczerbowski, a trenerem Rafał Górak. Choć na początku jego podopiecznym nie wiodło się najlepiej (sami wygraliśmy w Katowicach 2:1, jest to dotąd nasza jedyna wygrana na wyjeździe w lidze), to z czasem gra i rezultaty GKS-u mogły spodobać się katowickim kibicom. Imponująca była zwłaszcza seria 11 meczów bez porażki, którą zakończył dopiero przed dwoma tygodniami Znicz Pruszków.

Z pewnością nasi defensorzy będą musieli uważać na będącego w dobrej formie Dawida Rogalskiego, który w tym sezonie ma już 8 trafień. Zawsze groźne są uderzenia z dystansu Adriana Błąda, o czym też kiedyś mogliśmy się już przekonać w Bytowie. Co ciekawe, drugim najlepszym strzelcem GKS-u jest obrońca Arkadiusz Jędrych. 27-latek ma już na swoim koncie 5 bramek i wciąż nie powiedział ostatniego słowa.

Interesująca jest również historia spotkań między obiema ekipami. Mimo aż 11 starć tylko raz potrafił wygrać gospodarz. W sezonie 2016/17 potrafiliśmy ograć u siebie zespół Jerzego Brzęczka, wygrywając 1:0. Ogólnie historia pojedynków przemawia minimalnie na naszą korzyść. 4 razy zwyciężaliśmy, również 4 razy remisowaliśmy, a 3 razy schodziliśmy z boiska pokonani.

Zespół Adriana Stawskiego intensywnie przygotowywał się do ostatniego meczu w tym roku. Po dotkliwej porażce z Łodzi jest w nas sporo sportowej złości, szczególnie że z Widzewem nie zagraliśmy aż tak źle. Naszym wielkim atutem w tym sezonie jest jednak stadion przy Mickiewicza 13, który staje się naszą twierdzą. 3 punkty z Bytowa potrafił wywieźć tylko zespół Pogoni Siedlce. Nasz szkoleniowiec będzie mógł w niedzielę skorzystać z powracającego po pauzie za kartki Adriana Liberackiego. Liczymy, że tym razem uda nam się zainkasować komplet „oczek”, choć wszyscy doskonale wiedzą, że nie będzie to takie łatwe zadanie.

Bytów, 13:05, MKS Bytovia Bytów – GKS Katowice